O autorze
Prezenterka radiowa w białostockim Radiu Akadera, żona, mama, właścicielka Białego Owczarka Szwajcarskiego. Wierzy, że życie jest proste, a jeśli pojawia się pytanie, to musi pojawić się odpowiedź. Z wykształcenia pedagog i pośrednik obrocie nieruchomościami.

Jest nadzieja w narodzie!

Idą święta, więc wybrałam się na zakupy. Nie jest niespodzianką, że 23. grudnia popołudniu jest w sklepach ciasno, a kolejki są tak długie, że ich widok osłabią panie kasjerki. No dobrze, panów kasjerów być może też. Ale sklepy, markety to jedno, a księgarnie to drugie!

Zaszłam dziś do jednej z większych księgarni w mieście, jednej z tych, co to powiedzą ci co kupić, jeśli jeszcze tego nie wiesz. Wystarczy rzucić okiem na półki na witrynie i hyc!, prezent wybrany. Bo hit to hit i sprawdzić się musi. Można się na to gniewać, można marudzić, że to jednak jakaś polityka, że reklama sponsorowana i się promuje tylko tego czy tamtego, a tamta to szans nie ma. No i trudno, to nie ma. Może się okaże, że dzieło samo się obroni i jakoś jednak do ludzi trafi. Albo nie. Może sprzeda się coś innego, coś, co nam duża księgarnia masowa sprzeda. Taki mamy system, sorry.



Ale wiecie co?

Kiedy spojrzałam dziś na kolejkę do kasy sięgającą do dalekich regałów, uznałam, że jest mi to obojętne. Więcej nawet! Ucieszyłam się. Bo ten wielki sznur ludzi wybrał się do księgarni po COŚ.
Być może po książkę, muzykę, a może po grę. Ale z pewnością poszedł poszukać czegoś tzw.ambitnego. Być może przyszedł z konkretnym zamówieniem, co jest jeszcze lepsze, bo ktoś świadomie wybrał jakieś dzieło i pragnie je otrzymać! Chce je przeczytać, wielokrotnie odsłuchać oglądając okładkę (wąchając papier.. o matko, czy jeszcze ktoś tak robi?), ktoś chce zagrać w coś, spędzić kreatywnie czas z przyjaciółmi, a może nawet z rodziną?

Czy to nie cudowne? Nie "tanioszki", nie fatałaszki, nie świecidełka, ale właśnie coś ... no wiecie... co być może poruszy serce, a może nawet umysł?

Tak, tak....statystyki znam, ale wiarę w ludzi mam!
I jest nadzieja w narodzie, powiadam Wam.


A przy okazji...
Kto zamówił na święta książkę? :)
Trwa ładowanie komentarzy...